Moja Extra już w Polsce

„Ten sezon w akrobacji samolotowej w Polsce będzie niezwykle ciekawy, a widzowie pokazów lotniczych na pewno będą usatysfakcjonowani. Niedawno pisaliśmy o Edge’u, którego do Polski sprowadza pilot Red Bull Air Race Łukasz Czepiela. Dzisiaj byliśmy w hangarze na modlińskim lotnisku, gdzie na ostateczne poskładanie i rejestrację czeka zupełnie nowa, niestandardowa Extra 330sc byłego mistrza świata w akrobacji szybowcowej Maćka Pospieszyńskiego.”

Horyzont krąży wokół nas

„Maciej Pospieszyński to czasem szalony pasjonat biegający z głową w chmurach, zawsze optymista, a przede wszystkim osoba otwarta na innych ludzi, Mistrz który chętnie dzieli się swoją wiedzą z młodszymi i mniej doświadczonymi zawodnikami. W 2014 roku jego uczeń – Michał Andrzejewski zdobył tytuł Mistrza Polski w klasie Advanced. Maciej Pospieszyński i Michał Andrzejewski tworzą grupę Akrobacyjną (www.aviomet-team.com) na dwóch szybowcach – jedyną w Polsce i jedną z kilku na świecie. Grupa Akrobacyjna cieszy się powodzeniem i uznaniem, nie tylko wśród widzów uczestniczących podczas pokazów, ale również u innych pilotów prezentujących swoje umiejętności.”

Ludzie mówili, że jestem szalony

„Dla mnie nie ma „zwykłego” latania, bo całe latanie dla mnie jest niezwykłe i dlatego to robię. Zawodniczą karierę zaczynałem dość nietypowo, bo od akrobacji. Moje pierwsze zawody w życiu to były zawody akrobacyjne – w 2001 roku w Mielcu. To był chyba mój trzeci czy czwarty sezon latania, a ja byłem tam najmłodszym zawodnikiem. Jak przyjechałem do Rybnika, to popatrzyli na mnie ci hanysi i mówią: „Ty synku to wsiadaj do Pirata i na termika, a nie do Foxa na akrobacje”. Zacisnąłem zęby, spędziłem dwa dni pod samolotem holującym czyszcząc go z oleju i w końcu zacząłem się szkolić.”

Krótka opowieść

„Filmy, które ostatnio dostajemy, to jest coś bardzo fajnego, bo można zobaczyć, jak lot wyglądał z ziemi. To jest dla mnie bardzo cenne pod kątem układania kolejnych programów do pokazów, czy poprawiania tego, co już robiłem. To jest zupełnie inny punkt widzenia, którego ja nie mam. Lecąc w szybowcu wykonuję coś i mam jedynie jakieś wyobrażenie, jak to wygląda. Później oglądając film mogę sobie to zweryfikować i ewentualnie coś uatrakcyjnić” – tłumaczy Maciek. „Bardzo dużo siedzę nad tymi filmami i zastanawiam się, co można poprawić.”

Nie samym lataniem człowiek żyje

„Zaczynałem od modeli plastikowych, albo innych, niesterowanych. Takie były wtedy możliwości, ale zawsze chciałem latać zdalnie sterowanymi” – mówi Maciek, który tak jak wielu, próbował swoich sił w modelarstwie od najmłodszych lat, ale na poważnie wkręcił się w to całkiem niedawno. „Znajomy z Anglii – Janek Woźny – zaprosił mnie na zawody akrobacyjne, no i traf chciał, że w domu miał komputer i symulator modeli, do którego można podpiąć aparaturę. Siadłem i zacząłem latać. Pomyślałem: ale czad!”

Mistrzowie sportu

„Poland is one of the world’s leaders in aerobatic gliding, despite the fact that Poland’s gliders are better known internationally than in Poland itself. Events showcasing gliding disciplines help popularise the sport and they allow us to share our passion for the sport with a wider audience, Maciej Pospieszyński, a two-time aerobatic gliding world champion tells Polska.pl. Pospieszyński is one of the stars of the Air Show in Radom, taking place between 22 and 23 August.”

Loty nad Dubajem

„Kiedy przylecieliśmy dwa dni przed zawodami, nikt nie wiedział co mamy robić, czy będzie odprawa, nie można było znaleźć osób funkcyjnych, szybowców, po prostu był jeden wielki bałagan” – tłumaczy Maciek. To jednak nie przysłoniło mu dobrych stron. „Lądowaliśmy na pasie, który był na wodzie. Z jednej strony na palach betonowych, wychodził wprost w zatokę, kilka metrów nad powierzchnią. Wrażenia niesamowite! Po starcie cały czas leci się nad wodą.”

Tak trenuje mistrz

„Film zawiera ujęcia z pokazów lotniczych w Rybniku i z treningów w Bielsku-Białej. Z kolei po kilku dniach zmagań w czeskich Zbraslavicach, Maciek jest w pierwszej dziesiątce, ale będzie musiał ciężko pracować, aby nadrobić punkty, nieco pechowo stracone na początku mistrzostw: „W pierwszej konkurencji byłem szósty. Wylosowałem pierwszy numer startowy i nie miałem możliwości zobaczenia, jakie panują warunki. To tak naprawdę najgorszy numer startowy. W drugim locie miałem bardzo duże duszenia, no i w programie dowolnym, który zazwyczaj bardzo fajnie się lata, walczyłem z niedoborem wysokości.”

Wszystko co kocham

„Lotnictwem interesowałem się od małego, mieszkałem niedaleko lotniska i często podpatrywałem z zazdrością jak piloci pilotują szybowce i samoloty. Już w szkole podstawowej wiedziałem co będę robił w przyszłości pomimo iż wszyscy, od nauczycieli po moich kolegów, uważali że to nierealne.”