„Zaczynałem od modeli plastikowych, albo innych, niesterowanych. Takie były wtedy możliwości, ale zawsze chciałem latać zdalnie sterowanymi” – mówi Maciek, który tak jak wielu, próbował swoich sił w modelarstwie od najmłodszych lat, ale na poważnie wkręcił się w to całkiem niedawno. „Znajomy z Anglii – Janek Woźny – zaprosił mnie na zawody akrobacyjne, no i traf chciał, że w domu miał komputer i symulator modeli, do którego można podpiąć aparaturę. Siadłem i zacząłem latać. Pomyślałem: ale czad!

Zabawa dla dzieci? Niekoniecznie. Większość modelarzy, którzy osiągają sukcesy w zawodach to dorośli faceci. Czy modele buduje się z tęsknoty za lataniem? Na pewno, choć nie można powiedzieć, żeby jemu brakowało chwil spędzonych w powietrzu. Maciek Pospieszyński, mistrz świata w akrobacji szybowcowej, który niedawno zakwalifikował się na mistrzostwa świata w akrobacji samolotowej, kilka razy w miesiącu odwiedza Krzyśka Kiljana – znanego w środowisku właściciela i pilota modeli samolotów holujących na zawodach zbudowanych w skali szybowców.

„Zaczynałem od modeli plastikowych, albo innych, niesterowanych. Takie były wtedy możliwości, ale zawsze chciałem latać zdalnie sterowanymi” – mówi Maciek, który tak jak wielu, próbował swoich sił w modelarstwie od najmłodszych lat, ale na poważnie wkręcił się w to całkiem niedawno. „Znajomy z Anglii – Janek Woźny – zaprosił mnie na zawody akrobacyjne, no i traf chciał, że w domu miał komputer i symulator modeli, do którego można podpiąć aparaturę. Siadłem i zacząłem latać. Pomyślałem: ale czad! Można rozbijać modele za dziesiątki tysięcy złotych, po 50 dziennie i nic to nie kosztuje. Następnym razem spotkaliśmy się na Bezmiechowej, gdzie dał mi się przelecieć swoim wyczynowym szybowcem”.

Czy mistrz świata potrafi latać także modelami? „Jak się okazało, potrafię to robić (śmiech). Na początku nieśmiało zacząłem latać na żaglu, wykorzystując prądy zboczowe, a potem zacząłem kręcić akrobacje” – opowiada o pierwszym razie. „To był zlot modelarzy. Janek poszedł do nich i poprosił, żeby uważali. Większość z nich wylądowała. Jak zacząłem kręcić akrobacje, to powiedzieli: niemożliwe, że ty po raz pierwszy w życiu latasz modelem. I tak się zaczęło”.

czytaj więcej:

http://www.redbull.com/pl/pl/stories/1331799915623/maciek-pospieszynski-modele-szybowcow-samolotow-rc